Drzwi szklane przesuwne sporym ułatwieniem w małych mieszkaniach
Każdy znający mnie obserwator wiedzący o moim słomianym zapale mógłby strzelać, że miałem swoje 5 minut z drzwiami szklanymi i moja przygoda z nimi powoli dobiega końca . W sumie niegłupie stwierdzenie. Wszakże już nie jeden raz tak było. Co do samych drzwi też myślałem, że niedługo ograniczę swoje zainteresowanie tym tematem. Nic jednak bardziej mylnego. Pocztą pantoflową rozniosło się, że doradziłem Ewelinie przy witrażach. Dosłownie parę dni od bardzo udanej parapetówki skontaktował się ze mną jeden z jej uczestników, a mianowicie Bartek . Miał zamiar się mnie poradzić odnośnie wymiany drzwi w swoim domu. Oczywiście nie była to rozmowa na telefon. Przyjechałem do niego jakoś w tygodniu. Nie da się ukryć, że Bartek ma niewielkie mieszkanko . Już na chłopski rozum widać, że wykorzystując drzwi rozwieralne pojawiłby się problem. Skrzydła zajeły by zapewne sporo miejsca. Oczywiście utrudniło by to w konsekwencji konkretne zagospodarowanie pomieszczenia. Jak nie trudno się domyślić pierwszą rzeczą jaka przyszła mi do głowy było wykorzystanie drzwi przesuwnych. Właśnie tę opcję mu zaproponowałem. Bartkowi zależy jednak, by nie wydawać zbyt wielkich pieniędzy na wymianę drzwi . Wszakże wiadomo, że nauczyciele kroci nie zarabiają. Bartek zastanowił się chwilę, po czym odrzekł, że chciałby aby drzwi nie tylko nie zajmowały zbyt dużo miejsca, ale także były w stanie nieco powiększyć optycznie i tak już małe pomieszczenia.

Moja odpowiedź była co najmniej przewidywalna – drzwi szklane przesuwne. Bartosz przyznał się, że drzwi szklane, które widział u Eweliny i Łukasza zrobiły na nim ogromne wrażenie. Elementarną cechą takich drzwi jest ich chowanie się w ścianie, więc zaoszczędziłby z pewnością miejsca nie musząc otwierać skrzydeł. Spytał się o rodzaje takich drzwi, czy istnieje jakiś wyraźny wybór. Odpowiedziałem, że i owszem. Sam podzieliłem się z nim swoimi spostrzeżeniami i typami takich drzwi, z którymi się zetknąłem przeglądając muratora. Zaproponowałem mu zastosowanie szklanych drzwi wykonanych ze szkła hartowanego. Z pewnością podzielą one przestrzeń fizycznie, lecz optycznie wprost przeciwnie. Jedyną rzeczą, która jest w pełni widoczna jest ich górne mocowanie wykonane ze stali szlachetnej. Bartek wybrał jednak drzwi szklane chowające się w ścianie, których cechą charakterystyczną po ich otwarciu jest widoczna ościeżnica. Odnośnie kosztów Bartek powziął decyzję, iż w przypadku, gdy nie starczy mu uzbieranych funduszy to weźmie kredyt by dokonać ich zakupu i montażu . Po uzgodnieniu kwestii drzwi wypiliśmy piwko i do wieczora wspominaliśmy lata spędzone w liceum.